Blog > Komentarze do wpisu

Laurka o Federacji Młodzieży Walczącej przypomniana przy innej okazji…

Przed Sądem Rejonowym w Kielcach rozpoczął się proces dotyczący zdarzeń, które miały miejsce w czasie zeszłorocznego kieleckiego marszu przeciw homofobii. Jednym z oskarżonych jest Mirosław G., radny powiatu z ramienia PiS i przy tej okazji podrzucam laurkę FMW, jaką, dosyć nieudolnie, napisano onegdaj i opublikowano na stronie Telegraf24. Tekst jest nudny i nijaki, nie wspominając o tym, że niewiele się z niego dowiadujemy, a szkoda. O wiele ciekawszy jest drugi tekst zamieszczony na tym samym portalu, wrzuciłem go poniżej [Mirosław Gębski wspomina o pobiciu przez "konkurencyjne ugrupowanie" - czy chodzi o NZM? Szkoda, że tak powierzchownie poruszone są pewne wątki, mam wrażenie, że ma sporo więcej do opowiedzenia]. Dla poszukujących odsyłam jeszcze na stronę FMW.


Młodzież w walce z reżimem


Grzegorz Rykowski, Telegraf24.pl, 11-09-2009


Rzecz o kieleckiej FMW


Ćwierć wieku temu powstała Federacja Młodzieży Walczącej – podziemna organizacja zrzeszająca młodzież – „ uczącą się, studiującą i pracującą”. Działania organizacji objęły także Kielce i nasz region.
W Programie Federacji Młodzieży Walczącej ( opracowanym w 1989 roku ) czytamy: „W nazwę naszej organizacji wpisana jest walka. Chodzi tu zarówno o walkę z komunistycznym systemem, jak i walkę o każdego człowieka wokół nas, o wyrwanie go z bierności i apatii”.
KOMUNIKAT:   
W końcu czerwca 1984 r. na spotkaniu młodzieży, przedstawicieli szkół i zakładów pracy z Warszawy utworzona została Federacja Młodzieży Walczącej. Celem działania FMW jest organizowanie młodych ludzi do walki z komunistycznym reżimem w Polsce. Organizacja będzie się starać o dotarcie do jak największej liczby ludzi z szeroko rozumianych środowisk młodzieżowych. W działaniu liczymy na współpracę ze strukturami społeczeństwa podziemnego oraz innymi organizacjami młodzieżowymi. FMW udziela poparcia TKK “Solidarność”, oraz deklaruje udział w akcjach przez nią podejmowanych.
Komitet Założycielski FMW                                              
 
Ten komunikat jako pierwsza podała z Monachium Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa w sierpniu 1984 roku. Dwa miesiące wcześniej nieopodal Wisły w Warszawie powstała organizacja skupiająca szeroko pojęte środowiska młodzieżowe, by „Młodzi stanęli w pierwszym szeregu walczących z totalitarną władzą”. Założyciele powołali Komitet Założycielski FMW ( z którego w połowie 1985 roku powstała Rada Koordynująca FMW). Zadeklarowali współpracę z „strukturami społeczeństwa podziemnego„ by razem z nimi stworzyć „… niepodległą i demokratyczną Polskę”. Struktury nowej organizacji szybko się rozrosły obejmując swym zasięgiem kilka większych miast w Polsce: Gdańsk, Gdynia,  Kraków, Wrocław, Poznań oraz, choć w niewielkim stopniu, nasze Kielce. Walka o wolność dla Polski była prowadzona przez młodzież z FMW  od samego początku jej istnienia wieloma sposobami przy surowych represjach ze strony komunistycznych służb bezpieczeństwa. Niektórzy poświęcili dla niej bardzo dużo…      
W Kielcach początki FMW sięgają 1986 roku. Wówczas, jesienią, Grzegorz Żelazny i Mirosław Gębski –  dwóch bardzo młodych uczniów szkoły przy kieleckich zakładach CHEMAR podjęło próbę stworzenia struktur zbliżonych kształtem do FMW. Początki były trudne. Lata 1986 – 1988 to czas kiedy spotykało się zaledwie kilku może kilkunastu młodych ludzi. Choć jak na stosunkowo niewielkie miasto, którym były wówczas Kielce to i tak sporo. Ich działalność ze względów technicznych ( trudności z uzyskaniem papieru i brak powielacza ) ograniczała się jedynie do kolportowania hasłowych ulotek i malowania na murach antykomunistycznych haseł.
Aktywność kieleckiej młodzieży wzrosła w 1989 roku. Wówczas ukazały się trzy numery podziemnej gazetki pt.: Jodła. Powstały one w Krakowie ( pierwszy i drugi numer został przywieziony, w nakładzie po 500, z Grodu Kraka przez studenta politechniki krakowskiej Jana Gębskiego – brata Mirosława ). Natomiast następny numer został powielony w Gdyni i to stamtąd trafił do Kielc w ilości 1000 sztuk. Rok 1989 to także czas kiedy młodzież kielecka brała czynny udział w organizowanych w mieście manifestacjach. Pierwszą, w której uczestniczyła, była kwietniowa manifestacja dla uczczenia pomordowanych w Katyniu. Kolejna to trzeciomajowa, która wyruszyła spod kieleckiej katedry i przeszła śródmiejskimi ulicami. Głównym jej trzon stanowiły członkowie  KPN oraz NZS. Według relacji Mirosława Gębskiego była to największa manifestacja w której uczestniczyła młodzież naszego miasta. W 1989 roku młodzi przyszli także na wiec zorganizowany w maju w rocznicę śmierci marszałka Piłsudskiego oraz na spotkanie zorganizowane w czerwcu w proteście przeciwko władzom Chin  (odpowiedzialnym za masakrę na placu Tian'anmen 4 czerwca 1989 roku ). - W dniu 17 września 1989 sami zorganizowaliśmy spotkanie młodzieży, przypominając o agresji radzieckiej w pierwszym miesiącu II Wojny Światowej – wspomina Mirosław Gębski. 
W tym czasie powstają niewielkie grupy młodych ludzi ( dwu lub trzy osobowe ) w niektórych miastach ówczesnego województwa kieleckiego: we Włoszczowie, Skarżysku – Kam., Wąchocku, Stąporkowie i Starachowicach.
W 1990 roku grupa młodych ludzi przyłączyła się do kieleckich studentów ( NZS )przy okupacji KW PZPR W Kielcach. To wówczas Mirosław Gębski wykonał farbą w sprayu napis „FMW” na frontowej części budynku. Inicjały te są widoczne do dziś i o ile mi wiadomo jest to jeden z nielicznych napisów w Polsce. Po tamtych wydarzeniach pozostały ponadto ślady w kształcie litery X po kleju, na którym zawieszone były plakaty. Mirosław Gębski wspomina, że postulowano wówczas o przekazanie budynku na szkołę. Dziś w miejscu gdzie obradowali działacze PZPR mieści się Rektorat oraz Instytut Historii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego.


 Grzegorz Rykowski ( źródło; własne, fmw.org.pl)


ŹRÓDŁO

Świetokrzyskie FMW


Andrzej Maksymowicz, 28-10-2009


Jeszcze o świętokrzyskiej FMW.


23 marca 1990 roku. Ciemna, chłodna noc, padający deszcz. Mirek Gębski spieszy się. Wie, że patrole Milicji Obywatelskiej właśnie tutaj, przed siedzibą Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej są bardzo częste. Paskudna pogoda – zimno, do tego bardzo silny wiatr, jest sprzymierzeńcem młodego opozycjonisty. Być może milicjantom nie będzie się chciało łazić w takli deszcz. Mirek pospiesznie kreśli na ścianie budynku PZPR napis FMW. Nie zdaje sobie sprawy, że po 20 latach, skreślony tej nocy napis wciąż będzie widoczny. W realiach już całkiem innych.
Rok 2009. Z Mirosławem Gębskim spotykamy się w jednym  kieleckich lokali. Rozmawiamy o jubileuszu 25 lecia powstania Federacji Młodzieży Walczącej. Jednej z najbardziej ideowych formacji antykomunistycznych końca lat 80. i początku 90. Organizacji, która nigdy nie zaakceptowała układu Okrągłego Stołu, obok Partii Wolności Kornela Morawieckiego w latach 90. prezentowała najbardziej konsekwetntny, bezkompromisowy antykomunizm. Być może właśnei ta bezkompromisowość sprawiła, że środowisko to "nie załapało się" na kawałek tortu w III RP.
- W latach 80. nie patrzyliśmy na to w ten sposób. Najważniejsze były dla nas wartości takie jak patriotyzm, czy  walka z komuną. O profitach nikt z nas nie myślał. Częściej o cenie, jaką przyjdzie zapłacić. 
Płacili ją działacze FMW. Mirek Gębski dwukrotnie był pobity:
Po raz pierwszy w roku 1989. Wróciłem wtedy z jednej z akcji. Wszedłem do ówczesnego hotelu Centralnego (obecnie Łysogóry- red.) Okazało się, że imprezują tam działacze innej organizacji młodzieżowej. Zaatakowali mnie, było ich kilku na jednego. Po szarpaninie udalo mi się uciec. Po latach owiedziałem się, że lider "konkurencyjnej" organizacji młodzieżowej był agentem wpływu, a cała organizacja została założona przez SB, w celu rozbicia naszego środowiska.
Rok później Gębski został zaatakowany ponownie. Znów koło Dworca PKP:
Na ulicy Żelaznej zaatakowało mnie kilku mężczyzn. Udało mi się uciec. Milicjanci, którym zgłosiłem pobicie dopiero po kilku dniach zapytali mnie o rysopis sprawców. Raczej nie zalezało im na dojściu do prawdy.

Czas pobicia był nie przypadkowy. W kraju trwała kampania wyborcza. Młody antykomunista był zaangażowany w sztabie Kornela Morawieckiego - legendarnego lidera Solidarności Walczącej, potem Partii Wolności. Gębski w teczce miał podpisy zebrane na kandydata. Była to jedyna rzecz, skradziona przez napastników. Morawiecki nie kandydował, bo nie zebrał wymaganej licby podpisów.
Nie wiem, nie mogę stwierdzić, czy napaść miała jakikolwiek związek  z kampanią wyborczą, ani że gdyby do niej nie doszło, Morawiecki zarejestrowałby komitet. Natomiast gdyby tak się stało, prezydentem by nie był, lecz Partia Wolności mogłaby w latach 90. odegrać znacznię większą rolę niż odegrała.
Działanie FMW to demonstracje, akcje ulotkowe, gazetki. Napis na dawnej siedzibie partii widnieje do dziś.
Szkoda tylko, że studenci, studiujący w Uniwersytecie (w dawnej siedzibie partii mieści się instytut historii- red.) nie mają pojęcia, co napis FMW oznacza.
W połowie lat 90. działalność FMW zamarła. Sporo jej działaczy trafiło do radykalnie antykomunistycznej Ligi Republikańskiej. Był wśród nich Mirosław Gębski - został liderem stowarzyszenia w regionie świętokrzyskim. Obecnie czasy się zmieniły - młodzi ludzie nie uczestniczą w zadymach, nie ma klimatu dla ulicznych demonstracji. Ligi Republikańskiej już dawno nei ma. Działacze FMW powołali z kolei stowarzyszenie, mające na celu kultywowanie tradycji organizacji. W sierpniu obchodzili 25 lecie jej powstania.
Mirosław Gębski jest dziś urzędnikiem państwowym, radnym powiatu kieleckiego.
Najważniejsza jest dla mnie praca dla wyborców w moim okręgu. Tu można miec realny wpływ, zrobić coś konstruktywnego.


ŹRÓDŁO

środa, 06 lipca 2011, a_maciek

Polecane wpisy

  • Janusza Buczkowskiego "Przygody z fotografią"

    Książka Janusza Buczkowskiego to niemal wydawnictwo „drugiego obiegu” – ja swój egzemplarz kupiłem spod lady od znajomego w pewnym punkcie usł

  • DEUTER w Kielcach

    Tak, był już o tym wpis , ale tym razem jest to o wiele pełniejsza historia, zaczerpnięta z niesamowitej książki Pawła „Kelnera” Rozwadowskiego R

  • 60 lat Włodka Kiniorskiego!

    W kieleckiej gazecie.pl ukazał się naprawdę niezły tekst o tym (pod-)kieleckim muzyku i kompozytorze przy okazji jego urodzin, a ponieważ spodobał mi się i w fo

Komentarze
Gość: unreal.kiniama, *.play-internet.pl
2011/07/13 23:34:13
...prawda, mam nawet ich szablony i ulotki. Dlaczego na Twoim blogu nie muszę się logować żeby dodać komentarz? Majstrowałeś coś w ustawieniach?
-
Gość: Słoni-darność, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/13 11:00:04
W marcu 1990 roku nie trzeba było już tak bardzo się tajniaczyć i konspirować.
Było już dawno pozamiatane, a milicja i ubecja w odwrocie.
Zajmowała się raczej chronieniem własnej dupy socjalnej na przyszłość, niż ściganiem malujących na murach.
Liczniki