Blog > Komentarze do wpisu

ARGER

Nowy Rok wypada zacząć z hukiem i do tego najlepiej nadaje się historia o kieleckiej kapeli ARGER. Zapomniana, może dlatego, że zostawili po sobie dosyć mało trwałych śladów, a i pewnie z tego powodu, że publiczność metalowa wydaje się być raczej mało uspołeczniona i niezbyt dbająca o swoje korzenie. Cóż, oczywiście materiał zdjęciowy to przemejlowany prezent od Piotra "Brody", a jakże by inaczej. Jednakże istotną częścią opowieści jest spisana historia kapeli skopiowana z youtubowego kanału tejże kapeli, skąd też podebrałem dźwięki zamieniając je w cudowny sposób na mp3 [gdyby ktoś zapragną sobie ściągnąć samą muzę].

Początek istnienia grupy przypada na 1985 rok. Założycielem był Marek „Diabeł” Gawęcki i Grzegorz „Dziobek” Degejda. W pierwotnym składzie wspomagani byli przez ś.p."Suchego" - wokal i Jacka Kleszczowskiego - gitara. W tym składzie rozpoczęli działalność, z braku miejsca na zorganizowanie prób w mieście przenoszą się do świetlicy w podkieleckim Masłowie, niestety pech chciał, że znajdowała się ona naprzeciwko kościoła - z racji wykonywanej muzyki, a co za tym idzie wyglądu zespół zmuszony był się ratować ucieczką (na całe szczęście bez uszczerbku na zdrowiu).

[pierwszy skład - 1985 rok]

Od czerwca 1987 roku grupa ARGER zaczyna kontynuować działalność w nowym składzie, do którego dołączają Robert „Baranek” Maciejski - wokal, Alek Kwinta - gitara i Dariusz „Nowy” Zegadło - perkusja. Pierwsze próby odbywają się w klubie „Iskra” przy ul. Mielczarskiego. Niestety klub przestaje udostępniać pomieszczenia po dwóch „sesjach” z powodu nadmiaru „chałasu”. Natychmiastowe poszukiwania nowego miejsca kończą sie na klubie „Ziemowit” na oś. Czarnów przy ul. Chrobrego. We wrześniu tego roku grupa występuje w muszli kieleckiego Parku Miejskiego. Koncert zostaje przyjęty z umiarkowanym aplauzem. W listopadzie ARGER występuje na „Talentach” organizowanych przez WDK razem z innymi wykonawcami z Kielc, min. DEKRET’em. Grupa eksperymentuje także z pirotechniczną oprawą koncertu. Z tego powodu przygotowania do występu zajmują jedną z dwóch dostępnych garderób, negatywnie nastawiając resztę wykonawców wobec kapeli. Nie wszyscy muzycy ARGER pojawiają sie na scenie trzeźwi, pomimo to koncert wypada ciekawie i przyciąga uwagę. Niestety techniczne możliwości muzyków i jakość sprzętu nadal sprawiają problemy. „Domowej roboty” efekty pirotechniczne też zostawiają przy okazji „znamię” na deskach podłogi koncertowej WDK.

Na przełomie roku 1987/1988 aż do wiosny, powstaje zastój spowodowany w większości „zajęciami” w życiu prywatnych członków zespołu. Grupa rozstaje się też z Jackiem Kleszczowskim i Robertem Maciejskim z powodów związanych ze zmianami w kierunku muzycznym. ARGER kontynuuje później działalność w składzie: Marek Gawęcki - śpiew, gitara basowa, Alek Kwinta - śpiew, gitara i Dariusz Zegadło – perkusja, kierując się bardziej w mieszanie gatunków thrash metal'u i hard core'a.

 

W tym samym czasie zespołem zainteresował się zarząd kieleckiego WDK, który zaoferował zajęcie sie grupą, udostępniając między innymi główną salę kinową na próby oraz na organizowanie koncertów. Pierwszy koncert odbył sie w owej sali WDK gdzie „główną atrakcją” był ARGER plus support (grupa SEVENTH STAR). Na koncert przybyło około 200 - 300 fanów ostrej muzyki. Występ był spektakularny z efektami pirotechnicznymi i oprawą świetlną zorganizowaną przez pana Dariusza Górala (później mgr. chemii). Na koncercie gościły też lokalne media. Współpraca z WDK skończyła się pod koniec lata 1988, kiedy ARGER nie wywiązał się z narzuconej obowiązkowej trasy koncertowej po województwie. Zespół spędza całe lato grając próby pod Suchedniowem w domu Dariusza Zegadło.

 

Kapela zdecydowała się działać na „własną rękę”. Następny występ odbył się w Kielcach, jako support przed grupą TURBO na ich trasie koncertowej z cyklu „Metalmania". Fantastyczny odbiór fanów i profesjonalna oprawa spowodowała duże uznanie w kręgach krytyków, a szczególnie pomiędzy lokalnymi fanami tego typu muzyki. Koniec roku 1988 przynosi następne przemiany, gdzie Marek Gawęcki rozpoczyna współpracę z zespołem DEKRET zastępując dotychczasowego basistę Olafa. Kolaboracja przyniosła poszerzoną współpracę pomiędzy zespołami - Alek Kwinta uczestniczył w nagraniach pierwszego demo DEKRET'u „1988” jako gość na gitarze m. in. w utworze „Ekscytuje...”. Warte wspomnienia jest też, że muzycy z obu zespołów przyczynili sie do stworzenia i długoterminowej współpracy pierwszego zespołu Grzegorza Jasa CITY SKYLINE/FIODOR (The Lovers, Trudy).

 

[ostatni koncert i ostatnie zdjęcie - Kadzielnia, maj 1989 rok]

Na przełomie 1988/1989 roku Dariusz Zegadło opuszcza zespół ARGER a zastępuje go Tomasz „Śliwa” Śliwiński. Grupa rozpoczyna próby w klubie „Na Barwinku”. Muzycznie styl kapeli coraz bardziej rozwija sie w stronę nurtu crossover i hardcore. Ponowne przemiany w podejściu do twórczości i w życiu prywatnym muzyków przyczyniają się do następnego „przesilenia emocjonalnego” co prowadzi do pewnej stagnacji. Jednak na początku 1989 roku grupa wraca do formy i przyjmuje drugiego gitarzystę Pawła "Łakyś" Łakomca. ARGER występuje na Kadzielni jako support dla zespołów HAMMER i UNIVERSE (z Niemiec). Jest to ostatni występ ARGER. Grupa przestaje istnieć kiedy Alek emigruje do Wielkiej Brytanii w lipcu tamtego roku.

 

Do odsłuchania kawałki z prób w różnych miejscach:

ARGER Czas apokalipsy

ARGER Don't Blame

ARGER Insane on Sane

ARGER Miasto zła

ARGER Twoja śmierć

ARGER Twoja śmierć (wersja Suchedniów)

niedziela, 01 stycznia 2012, a_maciek

Polecane wpisy

  • Janusza Buczkowskiego "Przygody z fotografią"

    Książka Janusza Buczkowskiego to niemal wydawnictwo „drugiego obiegu” – ja swój egzemplarz kupiłem spod lady od znajomego w pewnym punkcie usł

  • DEUTER w Kielcach

    Tak, był już o tym wpis , ale tym razem jest to o wiele pełniejsza historia, zaczerpnięta z niesamowitej książki Pawła „Kelnera” Rozwadowskiego R

  • 60 lat Włodka Kiniorskiego!

    W kieleckiej gazecie.pl ukazał się naprawdę niezły tekst o tym (pod-)kieleckim muzyku i kompozytorze przy okazji jego urodzin, a ponieważ spodobał mi się i w fo

Komentarze
2012/01/02 20:14:20
Jeżeli ktoś widział tu zdjęcia zespołu ARGER, to znaczy, że stał się ofiarą mojej sylwestrowej pomyłki;)
-
Gość: Broda, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/02 20:46:17

Duża sprawa Macieju !

To pierwszy zwarty materiał o ARGER w sieci.

Warto!
Muzycznie najbardziej rasowy metal w mieście.
Jakoś nie było więcej wykonawców, chociaż załoga w jeansowych kurtkach bez rękawów z diabelskimi naszywkami w Kielcach była duża.
Nie dziwie się , trudno było chłopaków przegonić w diabelskim brzmieniu.
O zjadaniu kotów podsmażonych świeczką cmentarną nie słyszałem, ale wielokrotnie miałem możliwość popijania diabelskich bełtów z Bodzentyna z gitarzystami oboma.
I siarki było w tym co niemiara.

Ten zespół miał spore grono wielbicieli - załogantów.
Groźni misiowie, w morde dać to pikuś.

----

Koncert w WDK - u był pamiętny.
To chyba pierwszy koncert z wybuchami i dymami na scenie ( a na pewno pierwszy w WDK ).
Oprócz popalonej podłogi od saletry, popaliły się też wzmacniacze od mocy szatana poprzez gitary przesyłanej.
No i ten zapach siarki ...
---
Jest jeszcze jedna anegdota o ARGER.
Opowiadał mi Jacek Bieda lider zespołu ZAKŁAD WM.

Kurwa - tak rzekł - ale czad , ogień z dupy!
Chłopaki tak zapierdalali, że perkusista rozjebał stopę!
I co i nic !
Ani sekundy przerwy.
Grali dalej , tak samo ostro , tylko perkusista kopał z czuba w centralny do końca koncertu!
Koncert ten miał miejsce albo we Wrzosie , albo Kumaku, wiedzący niech potwierdzą.
---
Te zdjęcia były chyba wywołane w technologii szpiegowskiej, natychmiast po obejrzeniu zniknęły :)
Czyżby przesłanie związane z premierą kolejnej części Misji Niewykonalnej ?
-
2012/01/07 23:39:08
zdjęcia obrobione na posterunku dzielnicowym na Słonecznym Wzgórzu powróciły, by przestrzec dzisiejszą młodzież przed groźnymi patologiami. Apage!
-
Gość: Broda, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/08 10:25:07
Zaobserwowano magiczny ruch w zdjęciach.
Niezawodnie chłopaki z ARGER mają jeszcze trochę mocy, nie tak łatwo pojawiać się i znikać :)
Odnalezionych zdjęć i nagrań tej kapeli jest bardzo niewiele.
Może ktoś z czytających pogrzebie w przeszłości i coś odnajdzie.


Swoja drogą ciekawi mnie dzisiejszy odbiór muzyki metalowej.

Pancury przezywają właśnie swoje pięć minut w kraju, zwłaszcza te wygrzebane i odgrzewane dinozaury.
Piszą, graja i gadają.

Ciekawe co porabiają metalurdzy z Metalmanii ?
Bo chyba jarmarczny Behemot nie zdominował całej sceny?
Może tutaj też trwa powrót do przeszłości ?

P.S.

Miałem przyjemność zamknięcia liczby 30000 odwiedzin 08.01.2012, o godzinie 10:13.
A tak niedawno gratulowałem pełnej 20-stki.
Błyskawicznej pięćdziesiątki życzę Macieju !
-
Gość: Alek, *.15-2.cable.virginmedia.com
2012/01/08 22:21:59
Wielkie dzieki za wpis dla zespolu!
-
Gość: Tomasso, 212.160.172.*
2012/01/09 13:29:55
To i ja coś wrzuce - historyczna fotka "małego" i śp. "suchego" zrobione w moim pokoju na Czarnowie w roku 1986 :) Pozdro dla załogi od "dzięcioła"
x.garnek.pl/ga6062/e9c8f53f6e5fda19095045a3/maly_i_suchy_1986.jpg
-
Gość: Marian, *.dynamic.chello.pl
2012/01/16 20:43:37
Potwierdzam fakt o rozpieprzonej stopie. Koncert był na Uroczysku w dzisiejszej spółdzielni mieszkaniowej. Nie pamiętam już ze 100% pewnością, ale koncert z przerwami był kontynuowany. W międzyczasie ktoś próbował skombinować sprawną stopę (śmiali się, że pewnie hydrauliczną). Jak to się skończyło niestety już nie pamiętam. Osobiście nagrywałem koncert Arger (z Barankiem w składzie) w parku miejskim na grundiga. Kaseta poszła w obieg, lecz po paru tygodniach już do mnie nie wróciła. Jest szansa że może wypłynie...
-
Gość: Alek, *.15-2.cable.virginmedia.com
2012/01/21 01:46:13
Szkoda że kaseta znikneła, miło by było teraz tego posłuchać! Może kiedyś jeszcze wypłynie, hehehe... To był 1987 rok i pierwszy występ z Barankiem, Nowym i ze mną w składzie, następny to już Taleny w WDK-u. Nie przypominam sobie też kiedykolwiek slyszeć tego materiału więc tymbardziej rarytas!

Apeluje więc do wszyskich czytających o kontakt, jeżeli ktoś jest w posiadaniu jakiegokolwiek materiału zwjązanego z kapelą! Pozdrawiam! Alek.
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2012/12/16 18:46:30
Dotarłem do kopii kasety z koncertu w parku w 87 roku, lepiej późno niż wcale:
youtu.be/adDKudBLTwg
Alek pamiętasz jeszcze tytuły utworów?
PS. wielkie dzięki dla Przema za wygrzebanie tego materiału.
-
Gość: marek, *.kielce.vectranet.pl
2013/01/06 16:43:35
AVE!:-)Wielkie dzięki za odnalezienie i udostępnienie materiału!!!
Słyszeć siebie po 26 latach robi wrażenie,bardzo miło że znalazł się ktoś taki jak ty i przypomniał nam i może komuś jeszcze o tym co kiedyś działo się w naszym mieście.
Gorąco pozdrawiam i czekam na następne "ślady"(graliśmy jeszcze kilka razy m.in: WDK,Zameczek,Plac Wolności,itd.)
-
Gość: Marian, *.dynamic.chello.pl
2013/01/07 20:38:45
Obawiam się że to już wszystko co się uchowało. Jednak nie jestem do końca pewny czy czasem nie nagrywałem też słynnego koncertu z WDKu, ale na pewno robili to goście, którzy obsługiwali nagłośnienie. Kojarzę jakieś koncerty, gdzie na konsoli stał zawsze deck od mini wieży i wszystko nagrywał. Tylko co się z tym materiałem stało? Może np. WDK lub Zameczek ma jakieś archiwum lub piwnicę gdzie się to wszystko wala? Marek, może warto ruszyć tym tropem...
Pozdrawiam, może coś jeszcze wypłynie.
Liczniki